[VIDEO] [VIDEO] A family of Polish Roma in Sweden will demand EUR 10,000,000 from each official responsible for the illegal imprisonment of 9-year-old Valentina!
The armed police yesterday once again shocked, cried and despairing a Polish girl imprisoned by officials from Gothenburg. Polish Roma are thus entering the path of European justice against the Gestapo methods of action by Swedish officials!
- My daughter cried yesterday and despaired wanting to go home and family. And these officials, with the armed police, did not even let her complain to our parents, says the child's father.
- They hide the documents, falsify the decision or do not issue them at all. And then we have nothing to appeal against to the Court. And they keep this cruel lawlessness by wanting our child to get used to us - he adds.
Our editorial office asked him for the names, telephone numbers and e-mails of those responsible for this unlawfulness. The father said that these are the following people:
Johan Blomqvist
0046725825389 johan.blomqvist@ostra.goteborg.se
- I will demand from each of them 10,000,000 euros compensation for the harm they cause me, the mother of the child and the child - announces the father, who is part of the Roma national minority, which is under special protection of the European Union.
- I will now write down all the names of people who do not allow me to have a child and to return the child home. And from each of them, I will also be demanding EUR 10,000,000 in compensation - he announces.
Let us recall that 9-year-old Valentina was taken from her home in Gothenburg on October 1, 2019 with the use of anti-terrorist forces. Armed Swedish policemen put the barrel of a rifle to the mother's head to deliver the baby.
Mother and father were ill charged with trafficking in human beings by the prosecutor and arrested. But the court decided that it was nonsense and released these parents.
However, the Swedish social office, using Nazi methods known from the period of National Socialism of the Third Reich, did not free the child.
- This Johann told me I was a suspect. And I tell him that I was cleared of these suspicions
- And he said that in my case he was interested in suspicions, not purges. And for this I will sue him before the Court of Human Rights of the European Union because it is a racist action - tells father of Roma origin
We are sending this text to all Members of the European Parliament asking for support for this Polish family of the Roma minority in Sweden. And once again to the Consulate of the Republic of Poland in Stockholm asking when the Consul General will request the return of the Polish child to the Polish family! With the support of the Minister of Foreign Affairs.
We will provide all new information on this shocking topic on a regular basis, also through our Facebook and our TV station Telewizja.Patriot24.net
Konflikt to zjawisko naturalne — pojawia się wszędzie tam, gdzie ścierają się interesy, emocje i różne interpretacje rzeczywistości. Jednak są sytuacje, w których przestaje być tylko sporem, a zaczyna oddziaływać na znacznie szersze otoczenie.
Sprawa Kamili oraz jej czteroletniej córki staje się kolejnym przykładem sytuacji, w której pojawia się pytanie o rzeczywistą skuteczność systemu ochrony dzieci w Europie.
Sprawa Kamili oraz jej czteroletniej córki staje się kolejnym przykładem sytuacji, w której pojawia się pytanie o rzeczywistą skuteczność systemu ochrony dzieci w Europie.
Kolejna próba wykonania postanowienia sądu dotyczącego wydania dziecka zakończyła się niepowodzeniem. Do zdarzenia doszło w Radomiu, gdzie pod nadzorem kuratorów podejmowano czynności związane z realizacją orzeczenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Żyrardowie. Na miejscu obecni byli również funkcjonariusze policji. Mimo zaangażowania służb i formalnej podstawy prawnej wynikającej z decyzji sądu, czynność nie doprowadziła do wykonania orzeczenia.
Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.
Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.
Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.